
Wieko zostało ozdobione wyhaftowanym materiałem oraz doklejonymi do niego drobnymi przedmiotami. Aby od razu widać było przeznaczenie skrzyni zdobienia nawiązują do tematyki rękodzieła. Na szczęście udało mi się dobrać kolor muliny do haftu do koronki, która okala wieko. Mininożyczki oryginalnie były czerwone, ale udało się je dostosować przy pomocy lakieru do paznokci.
Kufer jest dość duży. Jego wymiary to ok. 30x40x25 cm. Boki pomalowałam na biało, a z przodu dokleiłam dla ozdoby kluczyk.
To jednak nie wszystko - kufer nie był pusty!
Jednym z elementów wyposażenia był drewniany piórnik na szydełka utrzymany w tej samej kolorystyce. Manekin, który go ozdabia, powstał poprzez oklejenie muliną wzoru wyciętego z kartonu. Połączenie koronki na wierzchu zamaskowałam kokardką, a z boku zawieszką w kształcie kłódki. W środku znalazły się nietypowe rozmiary szydełek - do kompletu Mamy.
Oprócz tego w kufrze znalazł się igielnik i spinacze-organizery do ozdobnych sznureczków. Sam igielnik został przymocowany do nakrętki słoika, tak, aby w środku można było trzymać guziki czy koraliki. Wokół zakrętkę okleiłam granatową wstążką z nadrukowanym wzorem białej koronki. Spinacze ozdobiłam niebieskim i granatowym brokatem i guzikami.
Dodatkowo kufer krył mini-szufladkę, pudełeczko na drobiazgi i bobinki. Miniszufladkę wykonałam ze sklejonych razem pudełek po zapałkach. Rączki-perełki zostały do nich przymocowane podwójnie - przyszyte i przyklejone. Tak na wszelki wypadek. Całość okleiłam tym samym materiałem co resztę przedmiotów i koronką. Ponieważ ze względu na umieszczone pod spodem łączenia materiału szufladka nie chciała stać prosto, dorobiłam jej nóżki z przekładek do biżuterii. Kryje ona drobiazgi takie jak akrylowe kwiaty, cekiny w kształcie serc, materiałowe aplikacje i wiele innych.
Pudełko na drobiazgi to jakieś plastikowe opakowanie z recyklingu. Żeby zachować motyw zdobienia, a zarazem zakryć logo producenta na wieku dokleiłam do niego kartonik z materiałem i ozdobiłam go żyletką-zawieszką, guzikami i cekinami. Granatowa wstążka z kolei ożywia nudne plastikowe boki. Bobinki wycięłam z tektury falistej. Z obydwu stron są jednakowe, skleiłam bowiem ze sobą dwa kartoniki.
Taki dziś obszerny post. Mam nadzieję, że podoba się Wam mój pomysł!








