wtorek, 22 kwietnia 2014

ażurowo

U mnie jeszcze trochę wypoczynkowo i świątecznie, więc dzisiaj - ostatni wielkanocny post. Przed Państwem - ażurowe wydmuszki gęsie.


Pisanki są wycinane przy pomocy miniszlifierki. Następnie - moczone w wybielaczu, aby wytrawić błonę, która pozostaje w jaju. Mnie bardzo ta technika odpowiada i myślę, że wrócę do niej w przyszłym roku. Choć na początku było trudno opanować "maszynę" i kilka wydmuszek poległo.


 Kilka jaj wykonanych tą techniką stanowiło świąteczne prezenty - dlatego czekałam z pokazaniem ich na blogu. Mam nadzieję, że obdarowanym się podobały.



Czas wracać do poświątecznej rzeczywistości. Tak więc i posty w najbliższym czasie będą pewnie rzadsze, bo egzaminy coraz bliżej.

sobota, 19 kwietnia 2014

świąteczne różności

Można już w pełni zaczynać świętowanie :) U mnie - przy akompaniamencie dekoracji w różnych technikach.

Poniżej - drewniane, rzeźbione jajo. Wzór został podkreślony złotym brokatem, a całość dodatkowo udekorowana koronką i złotymi perełkami.


 Maleńkie wiszące pisanki to przedstawiciele technik mieszanych. Niektóre są zdobione materiałem, inne cekinami, jeszcze inne - sznurkiem lub wstążką.


Wśród moich dekoracji nie zabrakło również pisanek-karczochów. Poniżej - zielony komplet w kropeczki,


A tutaj w towarzystwie szydełkowych kurek na jajka. Oczywiście wszystkie szydełkowe prace to dzieło mojej Mamy. 






Karczochowych pisanek powstało wiele. Kilka z nich to także prace zeszłoroczne, które znalazły miejsce wśród "nowości".





I na koniec - poduszki. Zajączki malowałam farbą do tkanin na podstawie zgromadzonych internetowych szablonów. Zdobienia są skromne. Chciałam tym uniknąć kiczu wielu świątecznych poduszek - mam nadzieję, że mi się udało.



Życzę wszystkim Czytelnikom wspaniałych, pogodnych i rodzinnych Świąt!

piątek, 18 kwietnia 2014

w maleńkim świecie

Wielkanoc nabiera tempa :) Tym razem chcę Wam pokazać wielkanocne zwierzątka zamknięte w maleńkim świecie akrylowego jajka.
 W pierwszym jaju - zapowiadany filcowany zajączek w wersji mini. Podstawa dekoracji również została ozdobiona metodą filcowania. Płotek wykonałam z patyczków do lodów. Trochę kamyczków, kwiatów i gotowe!


Do jaja z gąskami zainspirowała mnie jedna z dekoracji wyszperanych w internecie.


Uciekające ze swojego mini-świata gąski to prezent świąteczny dla moich Rodziców.


Akrylowe jaja niestety nie były zbyt zdyscyplinowane przy pozowaniu do zdjęć - mocno odbijają światło. Dlatego to na żywo prezentują się najlepiej :)

kwiaty

Choć zdjęcia, robione wieczorem, wyszły niezbyt dobrej jakości - i tak chciałam zaprezentować jaja zdobione mikrokulkami. Kuleczki kupiłam już jakiś czas temu w "sklepie za n-złotych" jako ozdoby do paznokci. Manicure tego typu zdecydowanie mi nie odpowiadał, ale pomyślałam, że do czegoś się przydadzą. I tak jakiś czas przeleżały. Szukając inspiracji trafiłam na pisankę z bloga "Z potrzeby chwili". Ten samouczek zainspirował mnie do moich jajek.


Tulipanowe jajo w wersji z przodu i z tyłu:



 A na koniec jeszcze z misiem o imieniu Mania:


Róża poniżej to pierwsza zrobiona przeze mnie wydmuszka ozdobiona takim sposobem i chyba z niej jestem najbardziej zadowolona.
 

 Róża poniżej miała być bardzo schematyczna. Zamierzony efekt się udał.


Na koniec pisanka ozdobiona nie mikrokulkami, a różnymi rodzajami brokatu. Technika wykonania jest jednak podobna, dlatego znalazła się w tym poście.


Technika wymaga precyzji i czasu na wykonanie, ale końcowy rezultat jest naprawdę efektowny!

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

z dobrymi życzeniami

Do Wielkanocy już coraz bliżej, zatem najbliższy czas na świąteczne kartki. Moje juz powędrowały do adresatów.

W tym roku są dość minimalistyczne i przeważają na nich zajączki. Większość ich kształtów użytych
w moich wycinankach pochodzi z otchłani Internetu - były jednak gromadzone przez długi czas i niestety nie mogę przytoczyć dokładnego ich autorstwa.


Szydełkowy żółty zajączek to dzieło mojej Mamy. Ja niezbyt sprawnie posługuję się tym narzędziem. Opierała się na tutorialu z bloga http://crochet.pl/.


sobota, 12 kwietnia 2014

sznurkowo



Ostatni tydzień był dla mnie bardzo zabiegany - stąd przerwa na blogu. Nie oznacza ona jednak braku nowych świątecznych dekoracji, więc pewnie w najbliższym tygodniu pojawi się więcej postów. 

Tym razem prezentuję sznurkowe pisanki:




 Powstały one dzięki owinięciu bawełnianym sznurkiem styropianowych form jaja. Dodatkowe dekoracje wykonałam z kolorowych pasmanterii i elementów biżuteryjnych.


 Takie pisanki są  szybkie i dość proste w wykonaniu, a mimo tego mogą stanowić efektowną i zarazem delikatną dekorację.



wtorek, 8 kwietnia 2014

na spacerze

Pogoda piękna, więc zachęca do spacerów. Zabrałam więc nad Wisłę także i filcowane zajączki.



Obydwa zajączki są wykonane na styropianowe kształtce metodą filcowania.


 Do ich wykonania użyłam trzech kolorów wełny merynosa.
 


Taka dekoracja jest dość szybka w wykonaniu, choć trzeba nabrać nieco wprawy w pracy z długą
i cieniutką igłą. 


Niedługo na blogu pojawi się także filcowany zajączek w wersji mini w nieco innej odsłonie!







sobota, 5 kwietnia 2014

damy dworu

Święta coraz bliżej, zatem w najbliższym czasie wielkanocne dekoracje zapewne zdominują blog. Dziś pierwsza ich odsłona - pisanki z kameą.


Wszystkie jaja to pomalowane gęsie wydmuszki. Kamea to wzór, który bardzo lubię - pewnie więc niejednokrotnie jeszcze tu zagości.

 

Do wykonania jaj użyłam elementów do tworzenia biżuterii i taśm pasmanteryjnych. 


Poniższa pisanka jest jedyną matową pośród przedstawionych. Została dodatkowo udekorowana fioletowymi mikrokulkami. 


Na koniec - jeszcze raz wszystkie "kameowe damy" razem:




Zapraszam również do polubienia strony bloga na Facebooku!

wtorek, 1 kwietnia 2014

mała czarna

Tytułowa mała czarna to ani sukienka, ani kawa. Uroczą kopertówkę zrobiłam dla koleżanki.


 Torebka została wyhaftowana włóczką na plastikowej kanwie.Wzór jest projektem firmy Orchidea. Postanowiłam dodać do niej podszewkę w kwiaty  - białą, aby kontrastowy kolor ożywiał całość. Łańcuszek może być schowany i niewidoczny jak na pierwszym zdjęciu.


Najwięcej problemów przy wykonaniu sprawiają chyba zamontowanie zapięcia, tak, aby nie wypadało przy ewentualnym szarpnięciu oraz wszycie podszewki. Całość to bardzo praco- i czasochłonne zajęcie, ale efekt stanowczo wynagradza trudy.


Witam na moim blogu. Długo zajęło mi, żeby go utworzyć. Bo i nieco wstydzę się chwalić swoimi pracami. Ale spróbuję. Będzie to blog o rękodziele. Tworzonym gdzieś w międzyczasie, a tego nie ma wiele. Niektóre pomysły są moje własne. Niektóre - zainspirowane pracami innych lub nawet oparte na ich wzorach. Będę starała się o tym informować. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi systematyczności.